Język inkluzywny = nuda i wymysł współczesności?

Język inkluzywny = nuda i wymysł współczesności?

Komunikacja inkluzywna ma sprawić, aby nasze słowa nikogo nie bolały. Żebyśmy traktowali i komunikowali się jak równy z równym. Bez podziałów, bez podtekstów, bez dyskryminowania. W rezultacie taki rozwój wypadków sprawia, że język staje się neutralny, a dla niektórych jałowy. Bo traci funkcje zaczepne i niedopowiedzenia. Sama tak myślałam… Jednak ewolucyjnie wiemy więcej. Mamy większe mózgi, a to zobowiązuje. Zobowiązuje do korzystania z tego co mamy i z ogólnodostępnej wiedzy. A wiemy, że jesteśmy różni i różnorodność należy…